POWITANIE PONOWNE

POWITANIE PONOWNE

Czytasz ten wpis, zatem znasz poprzednią wersję strony lub przywiodła Cię tu chęć poznania czegoś nowego. Albo jedno i drugie? Bez względu na okoliczności – witam serdecznie w moich skromnych progach!

Rzeczona wersja poprzednia różnić się będzie od obecnej w zasadzie wszystkim, z jednym tylko wyjątkiem – to nadal po prostu nieudolna próba zaspokojenia chęci subiektywnego uzewnętrzniania tego, co mnie po prostu interesuje. Czego więc dotyczą zmiany? w dużym skrócie:

Nazwa. Uznałem, że strona z własnym nazwiskiem cokolwiek milusio łechta ego, ale jednocześnie nieco mnie ogranicza. Nawet nie dlatego, że próżno go szukać w prasie bulwarowej. Po pierwsze – wyklucza współpracę z innymi autorami. Fajnie jest powiedzieć znajomemu: „Hej, wrzuciłem tekst na Iksińskim, rzuć okiem”? Słabo. Ale już: „Sprawdź mój tekst na Placeneum” budzić może ciekawość. Po drugie – w sumie „po pierwsze” wystarczy. Poza tym nowa nazwa jest po prostu super.

Treść. Dodatkowe ograniczenia narzuciłem sam sobie, do dziś nawet nie wiem dlaczego. Mianowicie każdy wpis był po prostu artykułem (rozprawką, wypracowaniem, felietonem, czym chcesz). Teraz zamierzam zapuścić się w nowe obszary, z których chyba najciekawszym będą wywiady. Pomysłów jest ogólnie kilka, z filmami na czele, ale na spokojnie – wyjdzie w praniu.

Regularność. Dacie wiarę, że ta strona powstała w 2011 roku? No właśnie. Po 10 latach powinna być już znana tysiącom czytelników, ale nie jest – nieregularność i wielomiesięczne przerwy w publikowaniu słusznie sprawiły, że nie zgromadziłem tu rzeszy fanów, żywo zainteresowanych moimi kanapowymi wynurzeniami. Istnieje także cień szansy, że po prostu jestem do bani i nikt nie chce mnie czytać. Ale drugą teorię sprawdzę poprzez aktywne prowadzenie nowej wersji strony.

Ponowne poruszenie starych tematów. Zmianie nie uległa szata graficzna strony (choć układ trochę tak), pozostały też wszystkie stare teksty (Archiwum). No i właśnie – nie wykluczam, a wręcz zamierzam niektóre tematy poruszyć ponownie. Być może po 5 czy 10 latach zmieniłem zdanie lub zwyczajnie chcę coś napisać lepiej.

Social media. Facebook, Twitter, Instagram oraz YouTube – w tych miejscach gości już Placeneum (linki w prawej szpalcie). Spróbuję, by nie były one tylko zbiorowiskiem linków do nowych wpisów tutaj, ale uzciwie przyznam, że początkowo tak po prostu będzie.

Niezmiennie, zawarte tu treści to efekt subiektywnego przemielenia myśli w mojej głowie. Tego samego oczekuję od ewentualnych współautorów oraz osób, z którymi uda się zrobić wywiad. Chodzi o to, by wyrazić swoje zdanie oraz zachęcić do dyskusji. Zmianie nie ulega także wykluczenie trzech tematów – religii, polityki oraz tych emanujących kontrowersją. Tak, ta ostatnia kategoria to bezmiar oceanu tematów. I co?

Nie wszystko jest na tip top gotowe, ale zostały mi już raczej kosmetyczne zmiany w fuknkcjonalności strony jak i powiązanych z nią social mediów. Również nie obawiałbym się w najbliższych dniach gazyliona wpisów, bo regularność to też niekoniecznie ilość. Niniejszym nowy projekt uważam za rozpoczęty. Zachęcam do odwiedzania, komentowania, udostępniania, ogólnie do interakcji, współpracy i w ogóle dajcie łapki w górę, subskrybujcie, itp. Życzę Wam i sobie powodzenia!

Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.